KTS HodoninKTS Enea Siarka Tarnobrzeg w miniony czwartek podejmował u siebie czeski zespół, SKST Stavoimpex Hodonin. Tarnobrzeżanki pewnie pokonały rywalki 3:1 i przypieczętowały awans do półfinału Ligi Mistrzyń. Sam mecz obfitował w długie wymiany, piękne zagrania czy spektakularne obrony. Tarnobrzeski zespół spisał się na miarę oczekiwań, lecz Hodonin napsuł nam trochę krwi, w szczególności świetna Natalia Partyka.  

Na początek do gry weszły: nieobliczalna Samara oraz zawodniczka gości, Solomiya Brateyko. Elizabeta od samego początku grała bardzo nierówno. Pierwszy set przegrała przez swoje błędy na początku meczu (powstałych strat nie była już w stanie później nadrobić). Następne sety mijały z wyraźną przewagą Samary, która była minimalnie lepsza od swojej rywalki. Jednakże w czwartym secie pojawiły się kolejne problemy naszej zawodniczki. Przy stanie 8:3 dla rywalki, wydawało się, że trzeba będzie przygotować się na następną partię. Jednak Samara to bardzo doświadczona zawodniczka i świetnymi zagraniami udało jej się zdobyć aż 8 punktów z rzędu, co poskutkowało postawieniem pierwszego kroku do wygrania meczu.

W następnym pojedynku zmierzyły się ze sobą: dobrze wszystkim znana Han Ying oraz Jee Hyung Min. Popularna ''Hania'' nie miała większych problemów z rywalką, poza pierwszą partią, kiedy to powoli wchodziła w mecz. W następnych trzech setach nasza tenisistka wzięła się do roboty. Grała nieco agresywniej, męczyła rywalkę swoim defensywnym stylem gry i w rezultacie znacząco wygrała swoje spotkanie.

Po dwóch pewnych zwycięstwach KTS-u do boju wkroczyły Wiktoria Pawlowicz oraz Natalia Partyka, zawodniczka Hodoninu. Mecz ten był niezwykle interesujący, ale od samego początku to Partyka dominowała przy stole. Zawodniczka KTS-u rozpoczęła bardzo dobrze, lecz Polka rozkręcała się z minuty na minutę. Tenisistka tarnobrzeskiej drużyny szczęśliwie wygrała pierwszego seta na przewagi, lecz w kolejnej odsłonie nie miała już tyle szczęścia i poniosła porażkę w kolejnej partii. W trzecim secie Partyka przejęła kontrolę nad meczem i pewnie zwyciężyła. Pawlowicz wyrwała Hodoninowi czwartą partię, ale na decydujący set nie starczyło już sił. Partyka wygrała fenomenalny mecz 3:2, zaciekle walcząc o każdy punkt i zmuszając rywalkę do ciągłego biegania od kantu do kantu stołu. Nasza zawodniczka grała bardzo defensywnie, co nie przyniosło oczekiwanych skutków, mimo ogromnej woli walki i wszystkich sił rzuconych do tego pojedynku.

Partyka przedłużyła nadzieje gości na wygranie spotkania w Tarnobrzegu, lecz Elizabeta Samara starała się je szybko stłumić, grając z Jee Hyung Min. Pierwsze dwa sety przebiegły względnie spokojnie z przewagą Samary, która jednak popełniała sporo prostych błędów. Trzeci set to kumulacja dziecinnie prosto oddanych punktów przez Samarę. Zawodniczka KTS-u popełniała błędy, które nie powinny się zdarzać na tym poziomie. Gdy wydawało się, że Hodonin pewnie wygra tego seta, Samara wzięła się do pracy, ale zabrakło jej tego „czegoś” do przypieczętowania zwycięstwa. Samara musiała więc rozegrać jeszcze jednego seta, w którym na szczęście udowodniła swoją klasę i rozbiła rywalkę, dając ostateczny awans drużynie do półfinału Ligi Mistrzyń.

KTS zrobił co do niego należało. Zrealizował swój cel i zagwarantował sobie miejsce w najlepszej czwórce Europy w kolejnym sezonie z rzędu. Gra naszych tenisistek była naprawdę niezła, aczkolwiek Elizabeta musi poprawić koncentrację, bo przy mocniejszych rywalkach straty poniesione przez niekonsekwencję, mogą być nie do odrobienia. Kibice, jak i cała drużyna ma na pewno apetyty na finał i co za tym idzie, szansę na obronę tytułu sprzed roku. Kibicom, jak i całemu „Hetmanowi” nie pozostaje nic innego, jak życzyć KTS-owi wysokiej formy sportowej i zaangażowania ze strony kibiców.

Relację przygotował: Bartłomiej Dąchór z klasy II „a”

Wyniki:

Elizabeta Samara – Solomiya Brateyko 3:1 (-9, 8, 9, 8),
Han Ying – Lee Hyung Min 3:1 (-7, 4, 5, 3),
Wiktoria Pawłowicz – Natalia Partyka 2:3 (12, -11, -7, 9, -6),
Elizabeta Samara – Jee Hyung Min 3:1 (6, 9, -12, 4).